Przypadkowo usunąłem ważne pliki z mojego Maca i opróżniłem Kosz, zanim zorientowałem się, że nadal ich potrzebuję. Szukam najlepszego narzędzia do odzyskiwania danych na Maca, które jest bezpieczne, łatwe w użyciu i naprawdę działa przy odzyskiwaniu utraconych dokumentów, zdjęć i innych plików.
Natknąłem się na to kilka tygodni temu po wymazaniu zewnętrznego dysku SSD podczas ponownej instalacji macOS. Głupi błąd. Spędziłem potem godziny na testowaniu narzędzi do odzyskiwania danych, a tym, do którego ciągle wracałem, był Disk Drill.
Przekonało mnie połączenie szybkości, przyzwoitych wyników odzyskiwania i konfiguracji, która nie utrudniała wszystkiego przez cały czas.
Wiele aplikacji do odzyskiwania danych na Maca wygląda dobrze na zrzutach ekranu. Potem uruchamiasz skanowanie i wszystko się wlecze. Albo podgląd nie działa. Albo obsługa APFS sprawia wrażenie niedopracowanej. U mnie Disk Drill radził sobie z nowszymi Macami lepiej niż większość tego, co testowałem. Działa natywnie na Apple Silicon i bez problemu współpracował z APFS, HFS+ i exFAT. Kroki były na tyle proste, że nie trzeba być mocno obeznanym z narzędziami dyskowymi, żeby z niego korzystać.
Funkcja podglądu okazała się ważniejsza, niż się spodziewałem. Przed zapłatą sprawdziłem odzyskane dokumenty, zdjęcia, klipy wideo i pliki PSD, żeby zobaczyć, czy otwierają się poprawnie. Niektóre narzędzia wyrzucają ogromną listę „znalezionych” plików, a potem połowa z nich to uszkodzone śmieci. To narzędzie lepiej pokazywało, co nadal nadawało się do użytku.
Rzeczy, które ostatecznie mi się spodobały:
- Kopia bajt po bajcie dla niestabilnych dysków
- Monitorowanie S.M.A.R.T.
- Wyszukiwanie duplikatów
- Recovery Vault
- Advanced Camera Recovery dla podzielonych lub pofragmentowanych plików wideo
Narzędzie do tworzenia obrazu dysku to ta część, dla której zostawiłbym program zainstalowany. Jeśli dysk zaczyna się rozłączać, klikać albo dziwnie się zachowywać, najbezpieczniej jest najpierw zrobić klon.
Jeśli jesteś bardziej techniczny i masz do czynienia z RAID-em, uszkodzeniem partycji albo odzyskiwaniem z NAS, warto przyjrzeć się R-Studio. Rozumiem, dlaczego ludzie z IT je lubią. Jest szybkie i działa głębiej. Nadal nie dałbym go jednak większości zwykłych użytkowników. Interfejs sprawia wrażenie zbudowanego dla osób, które dobrze się czują, wpatrując się przez dłuższy czas w szczegóły systemu plików.
Testowałem też iBoysoft Data Recovery. Poradził sobie z APFS lepiej, niż się spodziewałem. Nie mam większych zastrzeżeń do samego odzyskiwania. Mój problem dotyczył ceny — mocno opierała się na subskrypcjach, a tym szybko się zmęczyłem.
Jeśli chodzi o darmowe opcje, PhotoRec nadal daje radę, jeśli twój budżet wynosi zero. Trzeba jednak podejść do tego z niewielkimi oczekiwaniami. Odzyskuje dane na podstawie sygnatur plików, więc często tracisz oryginalne nazwy i układ folderów. Na dużym dysku porządkowanie wyników szybko staje się chaotyczne. Działa, ale nie jest to uporządkowane.
Jest jedna rzecz, którą ludzie pomijają, a ja nauczyłem się tego boleśnie: twoje szanse w dużej mierze zależą od tego, co zrobisz po utracie plików. Oprogramowanie ma mniejsze znaczenie niż kilka następnych minut. Jeśli nadal używasz Maca jak zwykle, szczególnie przy SSD, szanse na odzyskanie szybko spadają, bo stare bloki zostają nadpisane.
Jeśli dane są ważne, najpierw zrób to:
- Przestań używać dysku
- Nie instaluj oprogramowania do odzyskiwania na tym samym dysku
- Zapisuj odzyskane pliki na innym dysku
- Jeśli dysk jest niestabilny, utwórz obraz przed próbą odzyskiwania
Ta część zrobiła u mnie większą różnicę niż ciągłe przełączanie się między aplikacjami.
Jeśli chcesz krótką odpowiedź, zacząłbym od Disk Drill na Macu.
Nie zgadzam się z @mikeappsreviewer we wszystkim, głównie dlatego, że uważam, iż niektóre dodatkowe narzędzia są fajne, ale nie są powodem, by go wybrać. Liczy się to, czy skanowanie jest szybkie, czy można podejrzeć pliki i odzyskać je na inny dysk bez bałaganu. Disk Drill dobrze radzi sobie z tymi trzema rzeczami w macOS, zwłaszcza w przypadku usuniętych dokumentów, zdjęć i popularnych typów plików z woluminów APFS.
Dlaczego wybrałbym go w twoim przypadku:
- Prosty interfejs, bez stromej krzywej uczenia się.
- Solidna obsługa APFS, co ma znaczenie na nowszych Macach.
- Podgląd działa dobrze, więc nie marnujesz czasu na przywracanie uszkodzonych plików.
- Bezpieczniejszy dla zwykłych użytkowników niż coś takiego jak R-Studio.
- Dobre wyniki w przypadkach opróżnionego Kosza, jeśli pliki nie zostały jeszcze nadpisane.
Czego bym nie robił, to nie zaczynał od darmowych narzędzi, chyba że twoje pliki mają małą wartość. PhotoRec jest przydatny, ale wyniki są chaotyczne. Nazwy plików często wracają uszkodzone albo ich brakuje. Sortowanie tysięcy plików to męka.
Jeśli twój Mac używa SSD, przestań go teraz używać. Funkcja trim na SSD utrudnia odzyskiwanie, a czasem czyni je niemożliwym po usunięciu. Jeśli pliki są bardzo ważne, jeśli to możliwe, uruchom skanowanie z innego dysku startowego lub zewnętrznej instalacji macOS.
Najlepszy praktyczny wybór: Disk Drill.
Najlepszy dla ekspertów: R-Studio.
Najlepsza darmowa opcja do wypróbowania: PhotoRec, jeśli masz cierpliwość.
Jeśli chcesz też więcej opinii skupionych na Macu od prawdziwych użytkowników, ten wątek to całkiem dobre miejsce do porównania narzędzi i wyników:
najlepsze programy do odzyskiwania danych na Maca polecane przez użytkowników Reddita
Jeśli chcesz krótką wersję, to nadal postawiłbym Disk Drill for Mac na pierwszym miejscu dla większości zwykłych użytkowników. Nie dlatego, że ma najbardziej nerdowskie funkcje, i nie do końca z tych samych powodów, które podali @mikeappsreviewer i @jeff, ale dlatego, że to jedno z niewielu narzędzi, które sprawia wrażenie stworzonego dla ludzi, którzy po prostu chcą odzyskać swoje pliki bez robienia wcześniej mini kursu IT.
W czym trochę się z nimi nie zgadzam: ludzie mocno hypeują szybkość skanowania i dodatkowe narzędzia. Fajnie to mieć, jasne. Ale przy usuniętych plikach z opróżnionego Kosza najważniejsze jest to, czy aplikacja potrafi naprawdę pokazać możliwe do odzyskania pliki w użyteczny sposób i nie zamienia całego procesu w zagracony bałagan. I tutaj Disk Drill jest zazwyczaj lepszy niż wiele aplikacji do odzyskiwania danych na Maca, których próbowałem.
Dlaczego wybrałbym go w twoim przypadku:
- czysty interfejs natywny dla Maca
- dobrze działa z popularnymi systemami plików Maca
- mocny podgląd plików dla dokumentów, zdjęć i multimediów
- łatwiejsze filtrowanie plików, co oszczędza mnóstwo czasu
- mniej onieśmielający niż coś takiego jak R-Studio
R-Studio jest świetne, ale szczerze mówiąc, przy podstawowym problemie typu usunąłem pliki przez przypadek to dla większości osób przesada. Potężne? Tak. Przyjemne? lol nie.
Jedno zastrzeżenie, którego nikt nie powinien lukrować: jeśli wewnętrzny dysk twojego Maca to SSD, odzyskiwanie może bardzo szybko przejść z możliwe do nie wydarzy się z powodu TRIM. Więc nawet najlepsze oprogramowanie na świecie nadal nie naprawi nadpisanych albo przyciętych danych.
Jeśli chcesz dodatkowe sensowne źródło, ten Reel o najlepszym oprogramowaniu do odzyskiwania danych na Maca z szybkimi porównaniami narzędzi łatwo przejrzeć.
Moje zdanie:
- Najlepsze ogólnie narzędzie do odzyskiwania danych na Maca: Disk Drill
- Najlepsze dla zaawansowanych użytkowników: R-Studio
- Najlepsze, jeśli upierasz się przy darmowym: PhotoRec, ale to trochę bałagan
Więc tak, jeśli potrzebujesz czegoś bezpiecznego, łatwego i naprawdę skutecznego do odzyskiwania usuniętych plików z Maca, Disk Drill to prawdopodobnie najlepsze miejsce, od którego warto zacząć.
Jestem nieco mniej przekonany do słowa „najlepszy” jako uniwersalnej etykiety, ale dla zwykłego użytkownika Maca, który chce czegoś bezpiecznego i niezbyt uciążliwego w użyciu, Disk Drill to prawdopodobnie najbardziej rozsądny wybór.
Zalety
- bardzo przyjazny interfejs dla użytkowników Maca
- dobry podgląd i filtrowanie typów plików
- radzi sobie z APFS/HFS+ wystarczająco dobrze przy typowych zadaniach odzyskiwania
- mniej onieśmielający niż R-Studio
- przydatne dodatki, jeśli masz go zainstalowanego na stałe
Wady
- nie jest tani, jeśli potrzebujesz go tylko raz
- jakość odzyskiwania nadal zależy od tego, czy dane zostały nadpisane lub przycięte przez TRIM
- głębokie skanowanie może zwrócić dużo bałaganu
- niektórym osobom nie będą potrzebne dołączone dodatkowe narzędzia
W tym trochę różnię się od @jeff, @cazadordeestrellas i @mikeappsreviewer: nie skupiałbym się zbyt mocno na dodatkowych funkcjach, gdy głównym problemem jest opróżniony Kosz. W tym momencie prawdziwym czynnikiem decydującym jest to, czy oprogramowanie potrafi zidentyfikować nienaruszone pliki i pozwala szybko posortować wyniki.
Jeśli chcesz alternatywy:
- R-Studio do zaawansowanych przypadków i dla osób znających systemy plików
- PhotoRec jeśli darmowość ma większe znaczenie niż wygoda
- iBoysoft jest w porządku, ale nie jestem fanem modelu cenowego
Mój wybór dla większości osób: najpierw Disk Drill, a potem ponowna ocena, jeśli nic nie znajdzie. Jeśli usunięte pliki były na wewnętrznym SSD, bądź realistą. TRIM może szybko zniweczyć szanse na odzyskanie danych.

